5 powodów, których jeszcze nie znasz, żeby zadbać o jelita przed sezonem infekcji

Kiedy zaczyna się sezon infekcyjny, robimy mniej więcej to samo. Witamina D, witamina C, cynk, probiotyk, może jeszcze coś „na odporność” dla dzieci i mamy poczucie, że jesteśmy przygotowani.

Tylko że odporność nie zaczyna pracować w momencie, kiedy pojawia się pierwszy katar. Ona pracuje cały czas.

I jednym z miejsc, w których nieustannie spotyka się ze światem zewnętrznym, są nasze błony śluzowe, w tym ogromna powierzchnia przewodu pokarmowego.

Dlatego w medycynie funkcjonalnej lubię patrzeć na odporność trochę szerzej. Zamiast pytać wyłącznie: „Co mogę wziąć na odporność?”, znacznie ciekawsze wydaje mi się pytanie: „Czy stworzyłam organizmowi warunki, w których jego naturalne mechanizmy obronne mogą prawidłowo funkcjonować?”

I właśnie z takiego myślenia powstał BestGut.

Nie jako kolejny preparat „na odporność”, ale jako receptura wspierająca środowisko jelita: mikrobiotę, nabłonek, błonę śluzową i prawidłową odpowiedź na procesy zapalne.

Bo czasem problem leży zupełnie gdzie indziej, niż szukamy rozwiązania.

1. Łapiesz każdą infekcję, mimo że suplementujesz witaminę D i C?

Możemy dostarczać organizmowi wszystkie składniki potrzebne do prawidłowego funkcjonowania odporności, ale warto pamiętać, że zanim układ immunologiczny zacznie walczyć z zagrożeniem, mamy jeszcze fizyczne i biologiczne bariery, których zadaniem jest ograniczenie jego kontaktu z wnętrzem organizmu.

Jedną z nich jest błona śluzowa przewodu pokarmowego. To nie jest kawałek biernej tkanki pokrywającej jelito. Nabłonek, śluz, mikrobiota i komórki układu odpornościowego tworzą niezwykle aktywne środowisko, które każdego dnia musi podejmować decyzję: to jest jedzenie, to jest własna bakteria, to można tolerować, a na to trzeba zareagować.

Dlatego pierwszym pytaniem nie zawsze powinno być: „co jeszcze suplementować na odporność?”, ale również: w jakiej kondycji jest moja bariera jelitowa?

I tutaj pojawia się jeden ze składników BestGut : L-glutamina. Jest ona ważnym substratem energetycznym dla szybko dzielących się komórek nabłonka jelitowego i dlatego znalazła się w recepturze stworzonej z myślą o odżywieniu i wsparciu integralności tej bariery.

Nie „podbija” odporności. Wspiera jeden z fundamentów, na których odporność pracuje. I właśnie ta różnica jest dla mnie kluczowa.

2. Dostarczasz dobre bakterie. Ale czy pamiętasz, że trzeba je jeszcze nakarmić?

Uwielbiam probiotyki. Pracuję z konkretnymi szczepami i uważam je za fantastyczne narzędzie. Ale probiotykoterapia nauczyła mnie też jednej bardzo ważnej rzeczy: nie wystarczy myśleć o bakteriach. Trzeba myśleć o środowisku, do którego je wysyłamy.

Możesz kupić najlepszy probiotyk świata, ale Twoja własna mikrobiota przez pozostałą część dnia żyje przede wszystkim tym, czym ją karmisz.

I tutaj wracamy do czegoś bardzo nieefektownego marketingowo, ale niezwykle ważnego biologicznie : błonnika.

Część jego frakcji jest wykorzystywana przez bakterie jelitowe, które produkują z nich metabolity, między innymi krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe. Te z kolei uczestniczą w utrzymaniu środowiska jelita, funkcjonowaniu nabłonka i komunikacji z układem odpornościowym.

Dlatego w BestGut znalazły się odpowiednio dobrane źródła błonnika.

Nie chodzi tylko o to, żeby „zrobić kupę”.

Chodzi o to, żeby nakarmić ekosystem, który każdego dnia komunikuje się z Twoim układem odpornościowym.

3. Jesteś przewlekle zestresowana i zastanawiasz się, dlaczego organizm nie działa tak jak kiedyś?

To jest moment, w którym szczególnie lubię holistyczne spojrzenie medycyny funkcjonalnej. Bo człowieka naprawdę trudno podzielić na szufladki.

Stres nie zostaje w głowie. Poprzez oś mózg–jelito może wpływać na motorykę przewodu pokarmowego, wydzielanie, mikrobiotę, barierę jelitową i odpowiedź immunologiczną. I dlatego osoba, która od miesięcy źle śpi, żyje w permanentnym napięciu, je w biegu i funkcjonuje na kawie, nie zawsze potrzebuje po prostu „mocniejszego suplementu na odporność”.

Czasem trzeba spojrzeć na cały system: Sen, stres, jedzenie, mikrobiotę, śluzówkę, stan zapalny.

Właśnie dlatego w BestGut pojawiła się również Boswellia, składnik, który dobrałam ze względu na jego rolę we wspieraniu kontroli procesów zapalnych.

Bo regeneracja nie odbywa się w próżni. Środowisko, w którym organizm ma się regenerować, ma znaczenie.

4. Bierzesz probiotyk, ale zapominasz o domu, do którego wysyłasz bakterie

Wyobraź sobie, że kupujesz piękne meble do domu, w którym przecieka dach, odpada tynk i nikt od miesięcy nie otworzył okna.

Możesz wstawić najpiękniejszą kanapę świata, tylko czy naprawdę od tego zaczęłabyś remont?

Podobnie patrzę na jelita.

Mamy ogromną tendencję do utożsamiania zdrowia jelit z bakteriami. Tymczasem mikrobiota żyje w bardzo konkretnym środowisku, pozostaje w ciągłej relacji z warstwą śluzową i nabłonkiem, korzysta z tego, co jej dostarczamy, i produkuje związki, które następnie oddziałują na gospodarza.

Dlatego projektując BestGut, nie chciałam stworzyć kolejnego probiotyku.

Chciałam zająć się domem, dostarczyć błonnik dla mikrobioty, L-glutaminę jako wsparcie dla nabłonka i połączyć to ze składnikami dobranymi z myślą o środowisku sprzyjającym prawidłowej regeneracji.

Bo w medycynie funkcjonalnej bardzo często nie chodzi o znalezienie jednej magicznej substancji.

Chodzi o znalezienie najsłabszego ogniwa systemu.

5. O odporności przypominasz sobie dopiero wtedy, kiedy zaczynają się gile

I chyba to jest mój ulubiony punkt. Wrzesień: szkoła, przedszkole, pierwsze chłodniejsze poranki.

A kilka tygodni później zaczyna się klasyczne: jedno dziecko kicha, drugie kaszle, ktoś zostaje w domu, ktoś bierze L4, a my nagle przypominamy sobie, że może trzeba „coś na odporność”.

Tylko że odporności nie buduje się w dniu pierwszego kataru. Jeżeli chcemy wspierać mikrobiotę i błony śluzowe, sens ma przede wszystkim regularność.

Dlatego dużo bardziej interesuje mnie codzienne dbanie o błonnik, różnorodność roślin, fermentowaną żywność, sen, ruch i regulację stresu niż desperackie poszukiwanie jednego preparatu, kiedy infekcja już trwa.

BestGut może być jednym z elementów tej układanki. Nie zamiast dobrej diety. Nie zamiast snu. Nie zamiast kiszonej kapusty, ruchu i odpoczynku, ale obok nich.

I chyba właśnie tak najlepiej mogę opisać filozofię, z którą go tworzyłam.

Nie chciałam stworzyć kolejnego suplementu „na jelita”

Chciałam stworzyć recepturę, która będzie odzwierciedlała sposób, w jaki sama patrzę na zdrowie jelit w medycynie funkcjonalnej.

Nie widzę osobno mikrobioty, śluzówki, odporności, stresu i procesów zapalnych. Widzę środowisko, w którym wszystkie te elementy nieustannie na siebie oddziałują. Dlatego BestGut łączy składniki o różnych zadaniach: jedne dostarczają substratów mikrobiocie, inne wspierają nabłonek jelitowy, a kolejne zostały dobrane z myślą o procesach zapalnych.

I może właśnie dlatego najlepszym określeniem BestGut nie jest dla mnie „suplement na odporność”. To element codziennej opieki nad jelitami, zanim organizm zacznie głośno domagać się naszej uwagi. Bo odporność nie zaczyna się wtedy, kiedy pojawia się katar.

Ona pracuje dla Ciebie każdego dnia. Warto zadbać o środowisko, w którym tę pracę wykonuje.

Kod: jelitolog, daje Ci -15% na wszystkie produkty firmy BestLab, której jestem ambasadorem.