Wzdęcia po błonniku? To nie błonnik jest problemem to mikrobiota.
Masz wzdęcia po błonniku W gabinecie słyszę to regularnie: „Nie mogę jeść błonnika, bo mam wzdęcia”.
Jesz dobrze, czytasz składym unikasz cukru, glutenu, przetworzonej żywności.
Suplementujesz probiotyki, witaminę D, może nawet kolagen.
A mimo to:
I zaczynasz się zastanawiać, czy Twoje jelita kiedykolwiek będą „spokojne”.
W medycynie funkcjonalnej coraz częściej mówimy o czymś, co nie zawsze widać w klasycznych badaniach: przewlekłym stanie zapalnym jelit o niskim nasileniu – silent inflammation. To nie jest ostra choroba. To cichy proces, który potrafi toczyć się latami.
Stan zapalny jelit nie zawsze oznacza wrzodziejące zapalenie jelita grubego czy chorobę Leśniowskiego-Crohna. Często to subtelna, ale przewlekła aktywacja układu odpornościowego związana z zaburzoną mikrobiotą jelitową i nieszczelnością bariery jelitowej.
W jelitach znajduje się około 70% komórek odpornościowych. To nie jest „rura do trawienia”. To największy narząd immunologiczny w organizmie. Gdy bariera jelitowa traci swoją szczelność, do krwiobiegu mogą przenikać fragmenty bakteryjne, m.in. lipopolisacharydy (LPS). Ten proces bywa określany jako endotoksemia metaboliczna i wiąże się z aktywacją reakcji zapalnej w całym organizmie.
Efekt? Nie tylko problemy jelitowe. Również:
– trądzik hormonalny
– wahania nastroju
– zmęczenie
– zaburzenia gospodarki glukozowo-insulinowej
– nasilony PMS
I często prawidłowe CRP.
To moment, w którym wiele kobiet czuje frustrację. „Przecież robię wszystko dobrze”.
Problem polega na tym, że zdrowa dieta to fundament, ale nie zawsze rozwiązuje przyczynę. Jeśli:
to nawet najlepsze jedzenie może nie być prawidłowo trawione, wchłaniane i tolerowane. W podejściu holistycznym patrzymy szerzej. Jelita to nie tylko to, co jesz. To także:
rytm dobowy, jakość snu, poziom kortyzolu, tempo życia, relacja z jedzeniem
Organizm nie odbuduje bariery jelitowej, jeśli jest w trybie przetrwania.
Mikrobiota jelitowa produkuje metabolity, które regulują układ odpornościowy. Krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, takie jak maślan, działają przeciwzapalnie i wspierają integralność nabłonka jelitowego.
Kiedy dochodzi do dysbiozy jelitowej, czyli zaburzenia równowagi mikroorganizmów, spada produkcja tych korzystnych metabolitów. Zwiększa się natomiast udział bakterii prozapalnych.
Co ciekawe, dysbioza nie zawsze daje spektakularne objawy. Czasem to tylko:
-delikatne wzdęcie wieczorem
-uczucie pełności po niemalże każdym posiłku
-zmienność wypróżnień
-wrażliwość skóry
Ale w tle może toczyć się proces, który wpływa na hormony, metabolizm i układ nerwowy.
Coraz więcej mówi się o estrobolomie, czyli grupie bakterii jelitowych odpowiedzialnych za metabolizm estrogenów. Jeśli mikrobiota jelitowa jest zaburzona, może dochodzić do nieprawidłowego krążenia estrogenów.
W praktyce zabrurzenia pracy tych bakterii i przerost niektórych metabolitów oznacza:
Kobiety często próbują „regulować hormony”, nie widząc, że problem zaczyna się w jelitach. A jeszcze większośc z nas decyduje się na takie życie, bo przecież taka nasza natura i najwyższy czas pogodzić się z buzu
Stres zmienia przepuszczalność jelit, wpływa na skład mikrobioty i hamuje trawienie. Wysoki poziom kortyzolu obniża produkcję kwasu żołądkowego i enzymów trawiennych. Jedzenie nie jest rozkładane w pełni, a niestrawione resztki stają się pożywką dla bakterii fermentujących.
Efekt? Wzdęcia, gazy, uczucie ciężkości, a z czasem również nasilony stan zapalny jelit.
Nie da się odbudować jelit wyłącznie dietą, jeśli nie regulujemy układu nerwowego. Jelita potrzebują bezpieczeństwa
W podejściu funkcjonalnym pracujemy wielopoziomowo. Odbudowa jelit to proces, który obejmuje:
To nie jest szybka dieta eliminacyjna. To bardzo świadoma, głęboka praca z organizmem, której uczę Cię np. w bezpłatnym wyzwaniu “Zdrowe jelita”. Czasem kluczowa okazuje się redukcja stresu, poprawa snu, wprowadzenie fermentowanych produktów, praca nad rytmem posiłków. Czasem potrzebna jest bardziej precyzyjna diagnostyka i indywidualny plan działania.
Jeśli czujesz, że robisz dużo, a efektów nadal brakuje, to nie znaczy, że jesteś „trudnym przypadkiem”. Być może Twoje ciało potrzebuje innego podejścia – mniej restrykcji, więcej zrozumienia mechanizmów.
Stan zapalny jelit to nie wyrok. To sygnał! Organizm nie działa przeciwko Tobie, on próbuje Cię chronić i komunikuje z Tobą.
A kiedy zaczynasz patrzeć na jelita jako centrum odporności, metabolizmu i równowagi hormonalnej – wszystko zaczyna się układać w jedną układankę. Wtedy również dużo łatwiej będzie dla Ciebie odnaleźć właściwą ścieżkę.
Jeśli chcesz, możemy w kolejnym wpisie wejść głębiej w temat:
„Jak sprawdzić, czy masz nieszczelne jelita i jakie badania mają sens?”
Daj znać, czy to kierunek, który Cię interesuje.
Masz wzdęcia po błonniku W gabinecie słyszę to regularnie: „Nie mogę jeść błonnika, bo mam wzdęcia”.
Stan zapalny jelit mimo zdrowej diety – dlaczego dalej czujesz się źle? Jesz dobrze, czytasz
Nie tylko dla mięśni Kreatyna przez lata funkcjonowała w świadomości wielu osób jako suplement zarezerwowany